Potrzebujemy:
Na sos
- pokrojoną w kostkę i ugotowaną do miękkości łodygę brokuła;
- pokrojoną dowolnie i podduszoną do miękkości cebulę;
- sos beszamelowy (opis poniżej).
Reszta dobroci:
- garść makaronu ugotowanego al dente, kształt dowolny, oczywiście długi jak spaghetti czy linguine nada się średno;
- mała cukinia pokrojona w kostkę;
- różyczki z jednego brokuła;
- garść lub dwie zielonej fasolki szparagowej, pokrojonej w połówki lub mniejsze kawałki;
- kilka pieczarek, poplastrowanych, podsmażonych do zrumienienia z dodatkiem soli i pieprzu;
- baby sweetcorn, czyli mini kukurydze, pokrojone wzdłuż i później na mniejsze kawałki;
- 3-4 plastry bekonu, pokrojonego w kawałki i podsmażonego do zrumienienia (można zastąpić szynką, ugotowaną piersią z kurczaka czy indyka);
- garść potartego sera do posypania (co kto lubi, u mnie akurat mozarella, ale np. parmezan też byłby rewelacyjny).
Sos:
Na sos beszamelowy potrzebujemy 30g masła, 30g mąki i 300 ml mleka, najlepiej letniego (można podgrzać w mikrofalówce, albo zawczasu wyjąć z lodówki). Masło roztapiamy w garnku, dodajemy mąkę i drewnianą łyżką mieszamy, łącząc w pastę. Dolewamy około 1/3 mleka, nie przestając mieszać. Szczerze, jedyny sposób, by nie było grudek, a sos był gładki i perfekcyjny, to mieszanie, mieszanie i jeszcze raz mieszanie przez cały czas. Gdy całość jest jednolita, dodajemy kolejną 1/3 mleka i tak aż nam się mleko skończy

. Doprowadzamy całość do wrzenia, przyprawiamy solą, pieprzem oraz startą gałką muszkatałową (jak jest na stanie), gotujemy jeszcze z minutkę na małym ogniu.
Do blendera wrzucamy wcześniej ugotowane kawałki brokuła, cebulę, wlewamy sos i dodajemy zioła (np. prowansalskie, ja miałam jakąś mieszankę bazylii, pietruszki, szczypiorku, chilli oraz soli morskiej), miksujemy na gładki sos i odstawiamy na bok.
Zamiast wrzucać milion pięćset sto dziewięćset zdjęć, zrobiłam wam niezdarnego gifa
Następnie ugotowane na chrupko warzywa (nie chcemy rozgotować, bo jeszcze całość będziemy zapiekać w piekarniku) wkładamy do żaroodpornego naczynia razem z makaronem i boczkiem/mięsem, dodajemy sos, mieszamy, posypujemy serem (opcjonalnie) i odrobiną ziół, przykrywamy.
Zapiekamy około pół godzinki w rozgrzanym wcześniej piekarniku (180st). Na 5 minut pod końcem można zdjąć przykrywkę.
Smacznego!
PS Jest to wariacja na temat przepisu, który już kiedyś pokazywałam

Ostatnio np. użyłam tylko:
plus makaronu i bekonu, ale jest to posiłek typu: czym chata bogata (czytaj: co znalazłam w lodówce). Można dodać też szparagi (mniam, mniam). Udało mi się też wreszcie wymyślić samej domowy sos, który na pewno jest o wiele lepszy niż gotowy ze słoika
-
Tunya:
-
Kajastyle:
-
KeiraPati:
Pokaż wszystkie (8) ›